Wpisy z tagiem: orzechy laskowe
wtorek, 21 grudnia 2010
Makówki na Śląsku, w innych rejonach zwane makiełki. Podstawowe składniki to mak, chałka, dużo bakalii, masło, mleko. Moja rodzinka je bardzo lubi. Właśnie zjadam już resztki. Bardzo dobre. W tym roku robiłam je już czwarty raz. Przepis jest od mojej Kochanej Teściowej. Pozcja która jest na zdjęciu została przygotowana z 300g maku. Polecam.
SKŁADNIKI:
500g maku
250g cukru
100g masła
1,5 chałki (zależnie od wielkości)
250g – 300g rodzynek (duże – królewskie)
150g – 200g orzechów włoskich
150g – 200g orzechów laskowych
150g – 200g migdałów
około 100g kokosu
Poza tym:
mleko do zalania makówek
WYKONANIE:
Rodzynki dzień wcześniej zalać wodą i odstawić.
Orzechy pokroić na mniejsze kawałki (według uznania). Migdały sparzyć, ograć ze skórki i pokroić.
Suchy mak zmielić w maszynce do mielenia maku (można zmielić w niektórych piekarniach lub cukierniach) i wsypać do garnka razem z cukrem, masłem. Wszystko sparzyć wrzątkiem ( masa nie może być za rzadka), całość dobrze wymieszać do rozpuszczenia masła i przykryć pokrywką garnek na kilka minut. Chałkę pokroić w kostkę i poukładać na dnie głębokiej miski. Następnie nałożyć masę makową i posypać: orzechami laskowymi, orzechami włoskimi, migdałami, odcedzonymi rodzynkami i posypać delikatnie kokosem. Następnie od początku układać kolejną warstwę pokrojonej chałki i tak dalej aż zapełni się całe naczynie. Gotowe zalać mlekiem. Najpierw nalać trochę, kiedy mleko wsiąknie znowu dolać. Cały czas dolewać mleko, żeby chałka dobrze nasiąkła. Wstawić do lodówki i pozostawić do następnego dnia.
Wersety z Biblii:
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.
W nim było życie, a życie było światłością ludzi.”
Ewangelia Jana 1:1-4
„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.” Ewangelia Jana 1:14
czwartek, 06 maja 2010
Wczoraj zrobiłam to czekoladowe masło z podwójnej ilości składników, dzisiaj już nie ma :) Nie mogłam upilnować moich dzieci, cały czas zaglądali do lodówki z łyżeczkami. Masło było pyszne choć bardzo słodkie. Z przepisu skorzystałam z tej strony. Polecam SKŁADNIKI:
WYKONANIE: Orzechy drobno posiekać i uprażyć na suchej teflonowej patelni. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Do roztopionej czekolady dodać pokrojone w kostkę masło, mieszać aż masło się rozpuści. Kiedy masa będzie jednolita (wszystko rozpuszczone), naczynie z czekoladą wyciągnąć z wody. Następnie dodać skondensowane mleczko i dokładnie wymieszać. Na koniec wsypać orzechy. Całość dokładnie wymieszać, przełożyć do słoika i wstawić do lodówki, aż lekko stwardnieje. Smacznego.
czwartek, 04 marca 2010
Ciastka są chrupiące z dużą ilością rodzynek. Nazwa paluszki raczej nie pasuje, bo ciastka są dość duże. Mojej rodzince smakowały, zjedli jeszcze ciepłe, mnie nie zachwyciły. Przepis mam z bardzo starego miesięcznika ''ciasta domowe''. Polecam. SKŁADNIKI:
Nadzienie:
Poza tym:
WYKONANIE: Rodzynki wymieszać z białym winem i odstawić. Orzechy, figi, śliwki, kuwerturę, daktyle, skórki cytrynowe niezbyt drobno posiekać. Pomarańczę dobrze umyć pod ciepłą wodą i zetrzeć skórkę (starłam z połowy pomarańczy). Wszystko wymieszać (oprócz rodzynek). Rozbić jajko, oddzielić żółtko od białka, żółtko wraz z bułką tartą dodać do wymieszanych suszonych owoców. Białko ubić na sztywną pianę i dodać do owoców. Rodzynki odsączyć i również dodać do suszonych owoców i wszystko razem wymieszać. Ciasto francuskie rozwinąć i pokroić w paski o szerokości 5 cm. Brzegi pasków posmarować żółtkiem rozbitym z niewielką ilością wody. Na każdą połówkę paska nałożyć dużą łyżkę nadzienia. Następnie nadzienie przykryć drugą połówką paska. Mocno docisnąć brzegi. Przygotowane paski zwinąć w spiralę. Górną powierzchnię posmarować żółtkiem. Gotowe paluszki stawić do nagrzanego piekarnika i piec około 15-30 minut, w temperaturze 190-200 stopni C. Po upieczeniu, gorące posypać cukrem. Smacznego.
piątek, 22 stycznia 2010
Bardzo dobry wypiek drożdżowy. Mięciutki, orzechowy, a skórka chrupiąca z delikatnym kwaskowatym smakiem przełamuje słodkość całej bułki – super połączenie. Ciepła była fantastyczna, nie da się jej oprzeć. Ciepłej zjedliśmy ponad połowę. Szczerze polecam. SKŁADNIKI: Ciasto drożdżowe:
Nadzienie orzechowe
Lukier:
WYKONANIE: Mleko lekko podgrzać, dodać do niego 2 łyżki mąki, 2 łyżki cukru i drożdże. Rozrobić w miarę na jednolity płyn i odstawić do wyrośnięcia. Resztę mąki wsypać do miski oprószyć solą, dodać jajko, cukier, wyrośnięte drożdże i wszystko dokładnie wymieszać. Na koniec dodać letnie rozpuszczone masło i dobrze wyrobić ''zagnieść''. Odstawić do wyrośnięcia ok. 1-2 godzin aż podwoi swoją objętość. Po tym czasie ponownie zagnieść. Ciasto rozwałkować w kształcie prostokąta na grubość około 8 mm. Ze śmietany, orzechów, miodu, rumu i marmolady zrobię masę ( wszystko wymieszać) i posmarować nią ciasto. Zwinąć wzdłuż dłuższego boku. Ostrym nożem przekroić zrolowane ciasto na pół. Następnie obie połówki owinąć wokół siebie.
Gotowy warkocz włożyć na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę i odstawić na 10 minut. Piec na złotobrązowy kolor, w nagrzanym piekarniku, w temperaturze 190 stopni C. około 45 – 50 minut. Jeszcze ciepłe odłożyć na kratkę kuchenną i posmarować lukrem (wszystkie składniki lukru wymieszać). Smacznego.
czwartek, 14 stycznia 2010
Ciasto upiekłam z myślą o moich dzieciach, które baaardzo lubią grejpfruty. Ciasto wyszło bardzo dobre, lekkie i dość kwaśne. Polecam szczególnie miłośnikom kwaskowatych deserów. SKŁADNIKI: Spód:
Nadzienie:
Poza tym:
*krokant z orzechów laskowych można zrobić samemu:
WYKONANIE: Spód: Białka oddzielić od żółtek. Z białek ubić sztywną pianę i wstawić do lodówki. Margarynę utrzeć z żółtkami, cukrem, skórką z cytryny i solą na puszystą masę. Do masy dodać proszek do pieczenia, mąkę i wymieszać. Następnie dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać. Na koniec dać krokant. Piec w tortownicy, wyłożonej papierem do pieczenia, o średnicy 24 cm, ok. 25 – 30 minut w temp.200 stopni C. Nadzienie: Żółtka utrzeć z cukrem. Dodać ser i zmiksować blenderem na kremową masę (ser można zmielić i utrzeć z cukrem i żółtkami). *Krokant: Masło, cukier, śmietanę zagotować. Dodać pokrojone orzechy i smażyć, cały czas mieszając, aż karmel będzie złoto – brązowy i kruchy. Poza tym: Grejpfruty obrać ze skórek i błon**. Galaretkę przygotować w 1,5 szklance wody.
Nadzienie serowe rozsmarować na ostudzony spód. Następnie poukładać grejpfruty i zalać tężącą galaretką. Brzeg i boki ciasta posypać krokantem. Smacznego. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
" Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił." Efez. 2:8-9............ "Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony..." Dz.Ap. 16:31
Kontakt: jolcia_9@wp.pl
MOJE WAGI:................. 1szklanka - 200ml
SPIS TREŚCI
TU BYWAM
UWAGA !
ZAPRASZAM DO ODWIEDZANIA CHRZEŚCIJAŃSKICH STRON
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||