|
Blog > Komentarze do wpisu
50 Nadziewanie paluszki z ciasta francuskiego Ciastka są chrupiące z dużą ilością rodzynek. Nazwa paluszki raczej nie pasuje, bo ciastka są dość duże. Mojej rodzince smakowały, zjedli jeszcze ciepłe, mnie nie zachwyciły. Przepis mam z bardzo starego miesięcznika ''ciasta domowe''. Polecam. SKŁADNIKI:
Nadzienie:
Poza tym:
WYKONANIE: Rodzynki wymieszać z białym winem i odstawić. Orzechy, figi, śliwki, kuwerturę, daktyle, skórki cytrynowe niezbyt drobno posiekać. Pomarańczę dobrze umyć pod ciepłą wodą i zetrzeć skórkę (starłam z połowy pomarańczy). Wszystko wymieszać (oprócz rodzynek). Rozbić jajko, oddzielić żółtko od białka, żółtko wraz z bułką tartą dodać do wymieszanych suszonych owoców. Białko ubić na sztywną pianę i dodać do owoców. Rodzynki odsączyć i również dodać do suszonych owoców i wszystko razem wymieszać. Ciasto francuskie rozwinąć i pokroić w paski o szerokości 5 cm. Brzegi pasków posmarować żółtkiem rozbitym z niewielką ilością wody. Na każdą połówkę paska nałożyć dużą łyżkę nadzienia. Następnie nadzienie przykryć drugą połówką paska. Mocno docisnąć brzegi. Przygotowane paski zwinąć w spiralę. Górną powierzchnię posmarować żółtkiem. Gotowe paluszki stawić do nagrzanego piekarnika i piec około 15-30 minut, w temperaturze 190-200 stopni C. Po upieczeniu, gorące posypać cukrem. Smacznego. czwartek, 04 marca 2010, jolcia9
Komentarze
2010/12/16 16:51:54
Napisałam, że je zrobię i zrobiłam :)
Pyszne były, dziękuję za przepis! przystole.blox.pl/2010/12/Nadziewane-bakaliami-paluchy-z-ciasta-francuskiego.html |
|
Zrobię na pewno!